HUMORY - KSKP Koło Szczecin

Przejdź do treści
"Uśmiechnij się, Bóg Cię kocha!"
Poniższe humory można wykorzystać w dowolny sposób.
Miłej zabawy.



                   Z ŻYCIA KSKP...           




POKÓJ
Utrudzone pielgrzymką małżeństwo z KSKP postanowiło noc w Częstochowie spędzić w hotelu. Niestety wszystkie pokoje zajęte - wolny jest tylko pokój dla nowożeńców. - A czym on się wyróżnia? - Ma zepsuty telewizor.


PROBLEMY
Spotykają się 2 małżeństwa z KSKP na pielgrzymce i omawiają swoje problemy z dziećmi. - Źle mieć synów - mówi jedna z matek. - Biorą ich do wojska.
- Gorzej jest z córkami - mówi ojciec. - Wojsko samo do nich przychodzi.


OBIECANKA
Na ślubnym kobiercu stanęła młoda para, członkowie KSKP. Po ślubie pan młody mówi do swojej żony: - Obiecuję Ci że będziesz ze mną szczęśliwa jak w raju. - Co - naga i bosa???


PRZYJEMNOŚĆ
Po ceremonii ślubnej młoda para (członkowie KSKP) opuszcza kościół. Zaczyna padać ulewny deszcz. - Masz ci los - woła pan młody - następna przyjemność!


KŁÓTNIE
Dlaczego kłóci się pan zawsze z żoną, na pielgrzymkach na Jasną Górę? - Pyta ksiądz członka KSKP. - Bo ona nie znosi awantur w domu.


ANIOŁ
Mój mąż to anioł - chwali się na pielgrzymce znajoma z KSKP Szczecin. - Mój też nie mężczyzna - wtóruje jej druga.


ZUPA
W Domu Pielgrzyma do kelnerki: - Co roku dostaję cały talerz zupy, a dzisiaj jest tylko trochę na dnie - skarży się pielgrzym. - Proszę o wybaczenie, zapomniałam dolać wody.



                   Z ŻYCIA KOŚCIOŁA...                     


SPOWIEDŹ - 1
Staś kończy wyliczanie grzechów: ...i stłukłem piłką szybę sąsiadowi. Ksiądz pyta się: - a co sąsiad na to powiedział. - Czy mam opuścić brzydkie wyrazy? - Oczywiście. - To nic nie powiedział proszę księdza.


RÓWNOWAGA
W czasie spowiedzi: - Dużo przeklinam, ale i dużo się modlę - to się równoważy. Dużo piję wódki, ale i dużo poszczę - to też się równoważy. Dużo kradnę, ale i dużo rozdaję - to także się równoważy. Ksiądz nie wytrzymał i mu przerwał: - Bóg Cię stworzył, a piekło pochłonie - to także się równoważy.


TWÓJ
Parafianin pochwalił się proboszczowi że znalazł w kościele ładny pierścionek. - To dlaczego go nie oddałeś, aby ogłosić na ambonie? - Bo proszę księdza, było na nim napisane: "Na zawsze twój".


UCZUCIA
Ksiądz spotyka po świętach swoją parafiankę. Dlaczego pani zerwała zaręczyny? Bo przestałam kochać Mietka. A dlaczego nie zwróciła mu pani pierścionka zaręczynowego? - Bo moje uczucia w stosunku do pierścionka nie uległy zmianie.


POWÓD
Ksiądz w konfesjonale pyta spowiadającego się pana, dlaczego bije żonę? - Bo wszędzie opowiada że się nad nią znęcam.


KŁOPOT
W kłopotliwej sytuacji znalazł się ministrant, który miał podać księdzu ręczniczek w czasie obmycia dłoni (lawabo), lecz takowego nie znalazł. Wybrnął on jednak z opresji podnosząc na wysokość dłoni róg komży, którą miał na sobie.


PRZYJDŹ
Proboszcz stanął na ambonie i czeka, by jak zwykle rozległy się dźwięki Hymnu do Ducha Świętego. Organista jednak jakby zasnął. Kapłan odwraca się niecierpliwie w kierunku organów i mówi cicho, lecz z naciskiem: - Przyjdź, Duchu Święty! Ale już!


PRZESUŃMY
Proboszcz ruga kościelnego: - Wyznaczył pan ślub i pogrzeb na tę samą godzinę. Musimy teraz przesunąć albo jedno, albo drugie. Kościelny drapie się za uchem i oświadcza z szelmowskim błyskiem w oku: - Przesuńmy pogrzeb. Zmarły już się nie rozmyśli.


PYTANIE
Podczas rekolekcji ksiądz misjonarz zadał dzieciom pytanie: - Gdyby tak wszyscy dobrzy ludzie byli biali, a źli ludzie czarni, to jakiego koloru bylibyście wy? Mała Ala odpowiedziała: - ja proszę księdza byłabym w paski.


LISTONOSZ
Uroczystość zaślubin. Kapłan mówi do państwa młodych: - I pamiętajcie o tym, co napisano w Biblii: "Gdzie pójdziesz ty, tam i ja." Panna młoda nie może powstrzymać się od śmiechu: - Mój mąż jest listonoszem.


KOŁO
Parafianin wiezie księdza do chorego z szybkością 140 km/h. - Ksiądz nie wytrzymuje i pyta. - Co pan zrobi jak przy takiej szybkości pęknie opona jednego z kół? - Niech się ksiądz nie martwi, mam koło zapasowe w bagażniku.


SPOWIEDŹ - 2
Podczas spowiedzi wielkanocnej, ksiądz mówi do spowiedniczki: - Kobieto ciszej się spowiadajcie, wszyscy słyszą. - E... tam - ja się swoich grzechów nie wstydzę.


CHCIAŁBYM
Chciałbym być biskupem, jak mój dziadek. - Zwierza się proboszczowi mały Janek. To, twój dziadek jest biskupem? - Nie, ale też by chciał.


^   POCZĄTEK STRONY   ^

        

                 KOLEJOWY...          


TO JA
Siedzi trzech pasażerów w poczekalni i piją piwo. W megafonach zapowiadany jest odjazd ich pociągu, więc biegną na peron. Pociąg ruszył, wskoczył jeden, wskoczył drugi a trzeci nie zdążył. Podchodzi do niego dyżurny ruchu i mówi: Co, nie zdążyło się??? - Tak, tylko, że to ja miałem jechać a oni mnie odprowadzali.


W METRZE
Oj, nie ma dżentelmenów na tym świecie - mówi starsza kobieta w zatłoczonym metrze do siedzącego mężczyzny (sama stoi bo nie ma miejsca). - Pani, dżentelmeni są na świecie, ale miejsc w metrze zabrakło.


UCZYNEK
Adaś chwali się mamie że zrobił ostatnio dobry uczynek. - Jaki pyta mama? - Poszczułem psem pana, który spieszył się na pociąg. - I to ma być dobry uczynek? - Tak, bo dzięki temu zdążył na pociąg.


SPÓŹNIENIE
Dlaczego tak późno wróciłaś do domu? - pyta dyżurna ruchu swoją nastoletnią córkę. - Bo, mamo bawiliśmy się w pociąg, który miał 300 minut spóźnienia.


SWOBODA
Konduktorki w pociągu rozmawiają: - Chciałabyś wyjść za mąż, czy zachować pełną swobodę? - Hmm, jedno i drugie!


MIEJSCE
W pociągu podmiejskim do Choszczna pewna babcia chciała nam ustąpić miejsca, ale ja z kolegą do tego nie dopuściliśmy - chwali się synek do mamy. I co ona na to, pochwaliła was? Gdzież tam, jeszcze krzyczała że musi teraz trzy przystanki wracać.


^   POCZĄTEK STRONY   ^



                   SZKOLNY:          



EGZAMIN
Na egzaminie maturalnym w Liceum Katolickim, uczeń trzęsie się. - Co się stało, obawiasz się pytań? - Nie, swoich odpowiedzi.


ADWENT
W wypracowaniu o czasie Adwentu dziesięcioletni uczeń napisał: "W tym okresie nasz proboszcz zawsze wychodzi do ołtarza fioletowy."


TREMA
Młody uczeń grał rolę w szkolnym przedstawieniu pastorałki, w której musiał się przeżegnać, mówiąc głośno "W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Amen". Zjadła go jednak trema i powiedziawszy: "W imię Ojca i Syna ..." nie wiedział, co mówić dalej. Spojrzał na katechetkę z myślą że mu podpowie, a tu usłyszał: - Przeżegnać się nie potrafi?


WIZYTACJA
Karol Wojtyła jeszcze jako biskup, udał się z wizytacją do jednej ze szkół. W czasie rozmowy z dziećmi zadał im między innymi takie pytanie: - Powiedzcie dzieci, po co ja tu przyszedłem do waszej szkoły? - Zgłasza się jeden z uczni i mówi: - Po to, aby coś się nauczyć!


NAWYK
Profesor od języka polskiego z Technikum Kolejowego patrzy w oczy swojej narzeczonej. - Kochasz mnie? - pyta.  - Tak!  - Całym zdaniem Proszę!


BRUDAS
Wiesz, mamo, Kazio wczoraj przyszedł brudny do szkoły. I co? Pani go za karę wysłała do domu!


CZEKAŁEM
Jasiu dlaczego spóźniłeś się do szkoły, pyta katechetka? - Bo pewnej pani zginęło 100 zł. - I co? Pomagałeś szukać? - Nie!!! Stałem na banknocie i czekałem aż odejdzie!!!


BUDZIK
- Dlaczego ciągle spóźniasz się do szkoły? - pyta katechetka Jasia. - Bo nie mogę się obudzić na czas... - Nie masz budzika? - Mam, ale on dzwoni wtedy gdy śpię.


^   POCZĄTEK STRONY   ^



         Z LEKCJI RELIGII...          




SPRAWDZIAN
Jaś po sprawdzianie z religii pyta kolegę z ławki. - Na ile pytań odpowiedziałeś? - Na żadne. - To źle, bo ja też. Znowu katechetka nam powie, że od siebie odpisywaliśmy.


ZEGAREK
Mały złodziejaszek do siostry na lekcji religii: - Widziała siostra nowy zegarek naszego proboszcza? - Nie. - To siostrze mogę pokazać, oto on.


JEDYNKI
Jak to możliwe, że ze wszystkich przedmiotów, oprócz religii, masz same jedynki? - pyta mama syna. - Bo z religii jeszcze nie byłem pytany - odpowiada syn.


UCZYNEK
Katechetka pyta: czy pamiętaliście dzieci, aby w sobotę i w niedzielę zrobić rodzinie dwa razy radość? Ja pamiętałem - mówi Staś. W sobotę odwiedziłem babcię, i ona się ucieszyła. W niedzielę wyjechałem do domu, a ona jeszcze bardziej się ucieszyła.


WPROWADZAM
- Wszystkie sakramenty ustanowił sam Bóg - mówi na lekcji religii ksiądz proboszcz tytułem wprowadzenia do Ewangelii o weselu w Kanie. - Jakimi słowami ustanowił sakrament małżeństwa? Jedna z uczennic cokolwiek zakłopotana: - "Wprowadzam nienawiść między ciebie a niewiastę".


ADAŚ
Pani katechetka do Adasia:  Słyszałam, że już trzeci raz w tym tygodniu spóźniasz się do szkoły, co to ma znaczyć? - To znaczy, że jest środa!


LEKCJA
Katechetka w trzeciej klasie usiłuje obrazowo wytłumaczyć dzieciom, co to jest kradzież? Wyobraźcie sobie, że wkładam rękę do kieszeni jakiegoś pana, by wyciągnąć pieniądze. Kim jestem? - Jego żoną, odpowiadają dzieci.


IMIĘ
Jasiu, jak nazywał się pierwszy człowiek? - pyta katechetka. ....Hoss... - Nie Adam. - Wiedziałem, że ktoś z BONANZY.


WYBÓR
- Od razu zauważyłam, po zmianie stylu, że ostatnie twoje wypracowanie napisał za ciebie ojciec - mówi katechetka na lekcji religii. - Co masz na usprawiedliwienie? - Nie miałem wyboru, mama wyjechała do sanatorium.


STRACH
Jak mogłeś katechetce podać fałszywe nazwisko, gdy nabroiłeś w klasie? - pyta mama syna po wywiadówce. - Bo to ze strachu, zapomniałem własnego.


OGONEK
Na lekcji religii Adaś rysuje diabełka. Pani katechetka przygląda się rysunkowi i pyta: a gdzie ten diabełek ma ogonek? - Jeszcze w ołówku. - Odpowiada Adaś.


MODLITWA
Dzieci wiecie że dobrym uczynkiem jest także modlitwa? A ty Adaś którą lubisz szczególnie? - Modlitwę przed jedzeniem, proszę pani!


MĄDRY
Katechetka na pierwszej lekcji religii do Jasia: - musisz się dużo nauczyć, aby być mądrym i wielkim. - A nie mogę być taki jak tatuś?


^   POCZĄTEK STRONY   ^



© Copyright 2020-2024 - KSKP Koło Szczecin - Wszelkie prawa zastrzeżone. - /TADEUSZPL/
Wróć do spisu treści